Podpalacz z Koszalina trafił do aresztu. Przyznał się do podpaleń

Wydawca
Redakcja 2025-04-30 14:01:00
Udostępnij
Podpalacz z Koszalina trafił do aresztu. Przyznał się do podpaleń
44-latek bez stałego miejsca zamieszkania podejrzany jest o podpalenie budynku przy ulicy Piłsudskiego, w którym znajdowały się mieszkania i niepubliczne przedszkole oraz mieszkania i hulajnogi elektrycznej przy ulicy Matejki.
Do pożarów doszło w minioną sobotę, w krótkich odstępach czasu.

Usłyszał dwa zarzuty. Mówi Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Spowodowania pożaru, który zagrażał mieniu w wielkich rozmiarach i wielu osobom oraz zarzut zniszczenia mienia poprzez podpalenie klatki schodowej.

Przyznał się do popełnienia tych czynów. Powiedział, że nie pamięta za wiele z tej nocy, pamięta, że stoi przed budynkiem na Piłsudskiego i już podpala.

Był znany policji ze wcześniejszych aktów podpaleń. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Powiązane artykuły w tym wątku