czwartek, 22 grudnia 2016 - 07:10

Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach

Foto: OSP Sławoborze
Kierujący VW Vento w niewyjaśnionych na tą chwilę okolicznościach wjechał w przystanek autobusowy w miejscowości Słowenkowo. W wyniku tego zdarzenia samochód stanął w płomieniach, spalił się doszczętnie. W chwili przybycia służb ratunkowych na miejscu zdarzenia nie było kierowcy.
Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach
Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach
Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach
Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach
Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach
Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach
Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach
Vento wjechało w przystanek i stanęło w płomieniach



Jak poinformowała nas rzecznik świdwińskiej policji - asp. Aneta Sękalska-Cybul – na chwilę obecną trwają czynności mające na celu ustalenie okoliczności i przebiegu zdarzenia oraz kto kierował pojazdem .

Więcej światła na zdarzenie rzuca świadek, który do nas napisał: - W Słowenkowie Volkswagen Vento poruszający się z dużą prędkością od stronę Sławoborza w kierunku DK6, wpadł w poślizg i rozbił się, niszcząc kompletnie przystanek autobusowy – relacjonuje. Pojazd wcześniej zahaczał o inne elementy infrastruktury drogowej, przez co był praktycznie całkowicie zniszczony.

Po ostatnim uderzeniu wrak wylądował na środku drogi. Osoby podróżujące samochodem wydostały się ze środka o własnych siłach. Po chwili podjechał inny samochód terenowy i podjął pospieszną próbę ściągnięcia wraku z drogi na zatokę przystankową.

Podczas tej operacji rozbite auto stanęło w płomieniach, natomiast zarówno kierujący, jak i pasażer, a także udzielający pomocy samochód terenowy, pospiesznie oddalili się z miejsca zdarzenia.

Pomimo interwencji Straży Pożarnej, wrak całkowicie spłonął. Dodam, że siła uderzenia była tak duża, że szczątki pojazdu - m. in. połamane ćwiartki alufelg - oraz betonowe elementy przystanku i krawężników, były rozrzucone na odległości kilkudziesięciu metrów od miejsca kolizji.

Po godz. 22 funkcjonariusze policji oraz strażacy nadal poszukiwali w okolicach zdarzenia sprawcy i jego pasażera - przede wszystkim w obawie o ich zdrowie.